19 lutego 2011

Bransolety

Pewnego dnia zobaczyłam coś przepięknego...
o TUTAJ i zachwyciłam się.
Zainspirowana, postanowiłam spróbować zrobić coś podobnego
- bo taka jest tylko jedna.
Poniżej efekt moich eksperymentów.




Eksperymentując dalej,
wyszła mi jeszcze taka oto bransoleta:


Czuję, że na tym nie koniec...

Pozdrawiam :)

11 komentarzy:

  1. Uzyskałaś bardzo ciekawy efekt poprzez cieniowania. Obie bransoletki są śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekty eksperymentów NIESAMOWITE! Szczególnie w przypadku wersji numer dwa!

    OdpowiedzUsuń
  3. Edyta! Te bransoletki są ... są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ Ci cuda wyszły :) Może jakiś kursik zrobisz u siebie na blogu ?? Chętnie się nauczę czegoś nowego. Fantastyczne bransoletki !!!! Gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! A jeżeli to Twoje pierwsze prace w tej technice, to poczwórnie super!!!! Czekam na następne. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjne są, szczególnie ta pierwsza przypadła mi do gustu:)
    Zdolna z Ciebie kobieta:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie to wygląda :) Technika mi nie znana, ale może kiedyś :)
    Pozdrawiam
    'Agata

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt eksperymentu jest oszałamiający! Pierwsza podoba mi się bardziej :)
    A możesz zdradzić jak takie cuda wyczarować?

    OdpowiedzUsuń
  9. obie wersje sa obłędne, strasznie mi się podobają. chetnie bym taka przygarnęła, oj chetniee :)))))

    OdpowiedzUsuń
  10. nooooo nieżle ! podoba mi się .........
    Jezeli taką mam być inspiracją :-) to nie mam nic przeciwko .
    szczególnie ta pierwsza niby /prawie taka sama a inna .......
    dzieki za wstawienie adresu inspiracji , miłe to pozdrawiam
    www.decoupage-maryski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Są świetne! Lubię Twoje eksperymenty :)

    OdpowiedzUsuń