6 maja 2013

A po weekendzie znowu biżuteria...

Pamiętacie moje bransoletki - o np. te: klik?
Postanowiłam zrobić jeszcze kilka, a oto efekty.
Na początek w odcieniach czerwieni, brązu i złota:



Tutaj w odcieniach błękitu i fioletu plus złoto - również wewnątrz bransoletki:



Ponownie czerwienie, ale tym razem z domieszką pomarańczowego, różowego, malinowego i złota:



I jeszcze jedna, tym razem węższa niż poprzednie. Dominują odcienie błękitu  turkus (także od wewnątrz) i odrobina fioletu. Nie obeszło się bez złota ;)



A tutaj wszystkie razem:


Jak minął Wam długi weekend?
Mi bez internetu ;)

Następny mój post nie będzie o biżuterii,
pojawią się papierki - obiecuję ;)

Życzę wszystkim miłego powrotu do pracy po długiej przerwie :)


2 komentarze:

  1. Piękniusie zresztą jak wszystkie wcześniejsze :)
    Mój weekend był bardzo pracowity, jak co roku w sezonie komunijnym :)
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Są śliczne. Szczególnie podobają mi się te w odcieniach czerwieni.

    OdpowiedzUsuń