19 lutego 2012

Naplotłam ;)

Ponownie próbuję czegoś nowego...
i jak już zacznę, trudno przestać ;)
Tym razem prezentuję wyplatane bransoletki
(nawet nie wiem jak nazywa się ta technika),
w różnych wariacjach kolorystycznych


brązowo - złota

w odcieniach różu, fioletu, a nawet czerwieni

brązowo - pomarańczowa
(mix odcieni pomarańczowego z domieszką malinowego)

czarno - turkusowa

Ciekawie wyglądają w różnych połączeniach.

Pozdrawiam :)

PS. Zainteresowanych odsyłam TUTAJ

12 komentarzy:

  1. Wow, cudne! Można nosić pojedynczo, można nosić kilka na raz, rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Łal jakie to fajne, kolorowe, radosne .... skąd Ty czerpiesz te pomysły ? super !!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne, ja już dłuższego czasu zabieram się za zrobienie takich tylko zastanawiam się nad materiałem, Świetnie połączyłaś rózne kolory sznurków

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo energetyczne bransoletki i jakie cudne kolory:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne i kolorystyka i wykonanie!:) Czy to jest trudna technika?

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudnie prezentują się te bransoletki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam do mnie po wyróżenienie

    OdpowiedzUsuń
  8. Znowu mam zaległości :) Piękne bransoletki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ooo takie bransoletki sama z chęcią bym nosiła :)))

    OdpowiedzUsuń