29 lipca 2011

W kolorach i w czerni

Tym razem nic z papieru.
Dziś dwa naszyjniki. Pierwszy wielokolorowy.
Zrobiony z szydełkowego łańcuszka, 
miejscami ma wplecione białe opalizujące koraliki.
To taka alternatywa dla apaszki, szalika itp. ;)

(kilka różnych ujęć, ponieważ trudno było mi 
uchwycić właściwy efekt)



Drugi naszyjnik jest czarny,
ale także ma wplecione te same koraliki.
Pomysł nie do końca jest mój,
ponieważ jest bardzo podobny do innego, który kiedyś dostałam.
Tak mi się tamten spodobał,
że chciałam spróbować czy udałoby mi się zrobić podobny.
Mogę być z siebie zadowolona ;)

Jestem ciekawa Waszych opinii :)



Pozdrawiam :)

27 lipca 2011

:)

I mnie spotkała ta przyjemność i dostałam wyróżnienie od 
Dziękuję Wam bardzo serdecznie, 
ponieważ ogromnie cieszy mnie fakt, że są osoby, 
które lubią do mnie zaglądać i podoba im się to co robię, 
a dzięki temu chce się robić jeszcze więcej ;)

A teraz według zasad tego wyróżnienia powinnam:
1. Umieścić u siebie link do bloga osoby, która przesłała nominację.
2. Wkleić powyższe logo na swoim blogu.
3. Napisać 7 rzeczy o sobie.
4. Nominować 16 osób i poinformować je o tym, pisząc komentarz.

Dwa pierwsze warunki spełniłam, 
a oto trzecie 
(choć niełatwy, bo nie lubię o sobie mówić i pisać też nie):

  • Lubię książki... czytać, przeglądać, kupować, układać na półkach, dotykać, wąchać etc ;)
  • Kiedyś chciałam zostać fotografem. Miłość do fotografiki została mi do dziś. Uwielbiam robić i oglądać zdjęcia.
  • Nie wiem czy wieczór/noc jest moją ulubioną porą dnia, ale lubię do późna robić to najróżniejsze rzeczy (najlepiej scrapować), kiedy jest cicho i spokojnie, a rano lubię dłużej pospać i poleniuchować w łóżku.
  • Nie lubię jeść w samotności. Posiłki najbardziej smakują mi w towarzystwie (najlepiej, żeby również inni jedli ;) ).
  • Mogłabym powiedzieć, że dzień bez kawy jest dniem straconym. Lubię mieć chwilę, żeby wypić spokojnie kubek kawy, ale głównie nie dla jej smaku lecz dla zapachu...
  • Chyba mogę powiedzieć, że jestem gadżeciarą. Uwielbiam kubki, długopisy, zakładki do książek i inne przedmioty. Właściwie niby nic szczególnego, ale to trochę tak, jak inni mają z kupowaniem np. butów - choć już kolejne, a nie mogą się obejść ;)
  • Gdyby to było możliwe, zatrzymałabym czas... Jest zbyt wiele rzeczy, które chciałabym zrobić i na większość brakuje mi czasu (który zbyt szybko płynie). Zawsze jest do zrobienia coś na wczoraj i coś co zrobić muszę, a wcale niekoniecznie chcę...
Mam nadzieję, że nie zanudziłam nikogo ;)

Punktu czwartego nie spełnię - zbyt trudne.
Jest zbyt wiele blogów, które odwiedzam i lubię.
Jeśli ktoś odnajduje się w pasku moich odwiedzanych blogów,
proszę niech czuje się wyróżniony :)

Jeszcze raz dziękuję za wyróżnienia
 i wszystkie miłe komentarze :)


23 lipca 2011

Mój przepis...

... na mój przepiśnik ;)

O remoncie wspominałam kilka postów wcześniej.
Dziś ponownie o nim wspominam,
ponieważ robiąc poremontowe porządki
(niestety to jeszcze nie koniec),
trafił w moje ręce segregator z moimi przepisami.
Segregator nic szczególnego,
ale wypadła mi z niego sterta przepisów
na różnych kartkach i wycinkach.
No nie, dłużej tak być nie mogło...

Zmobilizowałam się i mam swój własny przepiśnik :D
Wreszcie.



Za bazę posłużył mi zeszyt, który już bardzo długo leżał w szafce.
Piękna soczysta czerwień, z tasiemką na zakładkę i kartki w paski.
Idealny!

Nie miałam kulinarnego motywy,
więc pozowały mi warzywa,
które akurat znalazłam w lodówce.
Prawda, że  są fotogeniczne? ;)
Trochę je oszkliłam glossy accents,
czego na zdjęciach nie udało mi się uchwycić.




Na wszelki wypadek dodałam kieszonkę na przepisy na kartkach,
to tak na wszelki wypadek gdym nie miała czasu
od raz wpisać przepisu do notesu ;)


Tył już sam w sobie jest ładny,
gdyż do wykonania przepiśnika użyłam ślicznego papierka
ze scrap.com.pl


Pozdrawiam :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia