7 czerwca 2014

Łączymy pokolenia

 Od kiedy pamiętam coś rysowałam, wycinałam, cięłam,
dziergałam, wyszywałam itp. (tak mam do dziś).
Jako mała dziewczynka szyłam kolejne stroje dla lalek ze skrawków materiałów, 
które dostawałam od znajomej krawcowej, na drutach dziergałam ciepłe sweterki
i nowe dywaniki do domku dla lalek.
Obsługi igły, drutów i po części szydełka nauczyła mnie mama.
Niestety sztuka ręcznego szycia, szydełkowania, dziergania na drutach
nie jest już tak powszechna jak kiedyś.
Jak się jednak okazuje, te ręczne robótki nadal sprawiają wiele radości,
szczególnie jeśli można wykonywać je pod okiem mamy i z mamą.
Postanowiłam więc, zorganizować warsztaty dla mam i ich dzieci,
podczas których powstawały szmaciane maskotki i ruchome zabawki z papieru.




Jak się okazało, warsztaty sprawiły wiele radości dzieciom,
ale także mamom i babciom.
Powstały wyjątkowe przytulanki, które dzieci przynoszą ze sobą do szkoły.
Spójrzcie tylko:
(niestety nie udało się sfotografować wszystkich prac)

Aby zachęcić, a może nawet zainspirować innych do stworzenia własnej maskotki,
uszyłam sówkę, która wygląda tak:

a kiedy chciałam ją sfotografować,
zaczaiła się na nią moja kotka:
;)

Dziękuję Wam za odwiedziny 
i życzę udanego, słonecznego weekendu :)

2 komentarze:

  1. Świetny pomysł z tymi warsztatami !!! Maskotki pięknie uszyte i miło spędzony czas :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna sówka :) a warsztaty jak widać bardzo udane, świetny pomysł :))))

    OdpowiedzUsuń